I takie oto dylematy kolorowe męczą moją i tak wielką głowę...
Czy zna ktoś przepis na utworzenie procesu twórczego w głowie? Jak go stworzyć, żeby popłynąć na fali kreatywności. Dzisiaj jestem jak beton, zero pomysłu, zero kreatywności-nic, null, pustka-masakra jednym słowem. Może w pewnym momencie utworzyć coś z niczego już się nie da??? Panie Jacku?? Może faktycznie trzeba wydać kupę kasy, na sushi, szampany, fajerwerki, krewetki, media, media serwis
i inne podobne chocki-klocki, żeby był lans i bans i posh, cool, trendy, jazzy???
Czekam na maila: Diese E-Mail-Adresse ist gegen Spambots geschützt! JavaScript muss aktiviert werden, damit sie angezeigt werden kann.
P.s Potrzebny: element zaskoczenia, inspiracja, hasło reklamowe-zgłoszenia pod nr: 693-607-708



